Nagranie z nabożeństwa żałobnego

Zapraszamy do obejrzenia nagrania z nabożeństwa, na którym Polska Wspólnota Episkopalna upamiętniła swego zmarłego duszpasterza, ks. prof. K.M.P. Rudnickiego, br. Pawła. Odbyło się ono 16 listopada w sali przy ul. św. Filipa 23 w Krakowie. Prowadzącymi byli Jarosław Kubacki i Dominik Chmielewski przy współudziale ks. Dawida Barona, wikariusza ewangelickiej parafii św. Marcina w Krakowie. W nabożeństwie uczestniczył Zespół Wokalny im. Wacława z Szamotuł pod dyr. Łukasza Laxego. Nagranie obejmuje Liturgię Słowa, krótką Adorację Eucharystyczną oraz początek Liturgii Komunijnej. Niestety ze względu na dużą liczbę osób uczestniczących w nabożeństwie nie mieliśmy w trakcie jego trwania dostępu do sprzętu nagrywającego i nie mogliśmy przedłużyć ustawionego pierwotnie na godzinę czasu nagrywania.

Tutaj można obejrzeć zdjęcia z nabożeństwa.



Ks. prof. K.M.P. Rudnickiego nie ma już wśród nas…

Wczoraj w godzinach rannych odszedł od nas ks. prof. K.M.P. Rudnicki, kapłan mariawita, światowej sławy astronom, kosmolog, metodolog nauk, teolog, uczestnik antyhitlerowskiego ruchu oporu, sprawiedliwy wśród narodów świata – i tak można by wymieniać bez końca. Dla nas jednak po prostu br. Paweł, jeden z nas, związany z Polską Wspólnotą Episkopalną od samego początku. Pozostając nieodmiennie wiernym400782_254612341274717_1045551232_n mariawickiemu Dziełu Wielkiego Miłosierdzia, służąc posługą duszpasterską obydwu mariawickim wspólnotom kościelnym, kierując jako Minister Generalny Ekumenicznym Zgromadzeniem Mariawitów, oddał swoje ostatnie siły tworzeniu polskiego anglikanizmu. Sam widział to jako spłacenie pewnego długu, który zaciągnął w momencie, gdy Kościół Episkopalny przyjął go do grona swoich duchownych, kiedy dwukrotnie przebywał jako pracownik naukowy w Stanach Zjednoczonych. Mówił o tym w wywiadzie sprzed trzech lat:

W czasie czterech lat moich pobytów naukowych w Stanach Zjednoczonych (trzy lata w diecezji los-angeleskiej i jeden rok w diecezji houstońsko-galwestońskiej) pełniłem funkcje pozaetatowego kapłana w trzech parafiach episkopalnych. To była po prostu potrzeba mojej duszy, żeby nie przestawać być kapłanem. W okolicach uczelni, w których pracowałem były tylko parafie kościoła niskiego (low church), choć wolałbym odprawiać w obrządku wysokim (high). Ale nie miałem wyboru. Brałem zezwolenie i skierowanie od mojego biskupa w Płocku i dostawałem certyfikat od właściwego ordynariusza Kościoła Episkopalnego. Kościół Anglikański jest na tyle szeroki doktrynalnie, że się w nim mieściłem bez trudu z moim mariawityzmem.
Źródło: wywiad z br. Pawłem na dstp.rel.pl

W marcu ub. roku poprowadził wspólnie z biskupem Pierrem Whalonem pierwsze nabożeństwo episkopalne w Krakowie. W październiku 2012 r. rozpoczął odprawianie regularnych Eucharystii dla Polskiej Wspólnoty Episkopalnej. Niespełna miesiąc temu obchodziliśmy jeszcze uroczyście w Krakowie pierwszą rocznicę tego wydarzenia. Widzieliśmy, że stawał się coraz słabszy. Towarzysząca nam od pewnego czasu świadomość, że każda prowadzona przez niego Eucharystia, każde spotkanie, każda rozmowa może być ostatnia, powróciła ze zwielokrotnioną siłą, gdy żegnaliśmy się w zakrystii kościoła św. Marcina. Był wyczerpany, a jednak również szczęśliwy, że po wszystkich rozczarowaniach polską rzeczywistością kościelną mógł uczestniczyć w budowie czegoś nowego, co napawa nadzieją. Chociaż więc zdawaliśmy sobie sprawę, że brał na siebie obowiązki przekraczające jego siły, nie mieliśmy serca wyrazić tego, co nakazywał rozsądek… Zachowywaliśmy więc nadzieję, że to jeszcze nie tym razem, że jednak mimo wszystko znów się zobaczymy. Niestety ta nadzieja okazała się złudna. Wczorajszego poranka dotarła do nas wiadomość, której znaczenia ciągle jeszcze chyba nie pojęliśmy do końca. Brat Paweł odszedł, Polska Wspólnota Episkopalna została pozbawiona jedynego kapłana. Wierzymy, że Pan życia i śmierci powitał naszego brata w swojej chwale. Nam jednak tutaj po tej stronie „smugi cienia” przeraźliwie go brakuje.

Wszystkich, którzy wraz z nami chcieliby pożegnać Księdza Profesora i wyrazić wdzięczność za to, kim dla nas był i co zrobił, zapraszamy do udziału w nabożeństwie, które odbędzie się w sobotę 16 listopada o godz. 18 przy ul. św. Filipa 23.



Modlitwa wieczorna w Warszawie 9 listopada

W najbliższą sobotę Polska Wspólnota episkopalna zaprasza Warszawiaków na modlitwę wieczorną, która odbędzie się o godz. 18 w domu parafialnym Kościoła Ewangelicko-Reformowanego przy al. Solidarności 76a. Modlitwę poprowadzi Daniel Skórski a rozważanie wygłosi po raz pierwszy nasz przyjaciel Łukasz Skurczyński, teolog reformowany. Po modlitwie jak zwykle będzie możliwość spotkania się przy kawie, herbacie i ciastkach.


Wyświetl większą mapę



Rocznicowe nabożeństwo w Krakowie

Rok temu Polska Wspólnota Episkopalna rozpoczęła regularne comiesięczne nabożeństwa eucharystyczne w Krakowie. Z tej okazji zapraszamy wszystkich na2811903_300 szczególnie uroczystą Eucharystię, która odbędzie się w sobotę 19 października o godz. 18 w ewangelickim kościele św. Marcina przy ul. Grodzkiej 58 (w którym w marcu ub. roku miała miejsce pierwsza anglikańska Eucharystia, inaugurująca projekt „Przybliżamy Kościół Episkopalny”, z którego w kilka miesięcy później zrodziła się PWE). Głównym celebransem będzie jak zwykle ks. prof. Konrad M.P. Rudnicki. W nabożeństwie weźmie również udział i wygłosi kazanie ks. dr Gregory S. Neal ze Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego w Stanach Zjednoczonych. Ks. dr Neal jest wybitnym teologiem i kaznodzieją, specjalistą z dziedziny teologii sakramentalnej. Oprócz posługi pastorskiej w zborze metodystycznym w Irving w Teksasie pełni m.in. funkcję sekretarza Towarzystwa Wesleyańsko-Anglikańskiego oraz jest pierwszym w historii metodystycznym członkiem stowarzyszonym Towarzystwa św. Jana Ewangelisty (Society of St. John the Evangelist), najstarszej anglikańskiej wspólnoty zakonnej. Obok naszego gościa z Ameryki ks. prof. Rudnickiemu asystować będą Dominik Chmielewski i Jarosław Kubacki. Do udziału zaprosiliśmy również naszych luterańskich gospodarzy. Śpiewać będzie Zespół Wokalny im. Wacława z Szamotuł pod dyrekcją Łukasza Laxego, który zadba także o oprawę organową nabożeństwa. Po nabożeństwie zapraszamy na spotkanie w jednej z sal parafialnych.



Po rekolekcjach

Od rekolekcji minął już co prawda ponad miesiąć, jednak ci którzy byli na nich obecni na pewno z chęcią przypomną sobie pobyt w Puławach, zaś ci, którzy nie mogli się pojawić, będą mogli przeczytać o tym, co się tam wydarzyło. Autorem poniższych refleksji porekolekcyjnych jest Paweł Kaczmarski.

Trzydniowe spotkanie Polskiej Wspólnoty Episkopalnej w Puławach było być może ostatnim tego rodzaju – gdzie pod hasłem „rekolekcji” połączyliśmy zarówno głębokie, kontemplacyjne rozmowy na „tematy duchowe”, jak i bardzo konkretne, organizacyjne czy techniczne wręcz dyskusje na temat przyszłości Wspólnoty. Razem z biskupem Pierrem Whalonem – w dyskusji zamykającej spotkanie –doszliśmy bowiem do wniosku, że w miarę rozwoju Wspólnoty te dwie sprawy trzeba będzie nieco wyraźniej rozdzielić. Z jednej strony coraz częściej potrzebować będziemy „właściwych” rekolekcji, poświęconych w całości duchowej odnowie (jak wskazuje polskie słowo rekolekcje) czy wręcz chwilowemu wycofaniu z codziennego życia (jak sugeruje angielskie retreat). Z drugiej strony, spraw organizacyjnych i administracyjnych będzie tylko przybywać – i przed całą Wspólnotą staje wyzwanie znalezienia takich form komunikacji, które z codziennych technicznych i logistycznych problemów nie uczynią przeszkody nie do pokonania.  W tym sensie rozwój każdej Wspólnoty, także wspólnoty religijnej i Kościoła, łączy się z powstawaniem podziałów. Nie muszą to być podziały destruktywne, na „obozy” i „frakcje” – mogą równie dobrze dotyczyć funkcji, zajęć, obowiązków, czasu pracy. O tym, że każde „tworzenie” prowadzi do „dzielenia”, najlepiej przypomina oczywiście biblijna historia o stworzeniu świata – które zaczęło się podziałem przestrzeni (na światło i ciemność, wody i ziemię), a skończyło podziałem czasu (na szabat i resztę tygodnia). Podziały pojawiające się w nowopowstałej żydowskiej sekcie określiły kształt całej teologii politycznej Pawła z Tarsu.

Jeśli chodzi o rozwój PWE w najbliższych miesiącach, to puławskie rekolekcje i otwarte rozmowy z bp. Whalonem przyniosły kilka konkretnych postanowień. Ustalono, w jakim trybie kształcić się będą przyszli lokalni liderzy i kandydaci na lay readers.  Rozważaliśmy możliwość znalezienia bądź ordynowania na potrzeby PWE młodszego kapłana, dzięki czemu Wspólnota nie musiałaby nadużywać uczynności ks. prof. Rudnickiego. Rozmawialiśmy o geograficznie kłopotliwej sytuacji PWE, o grupach rozproszonych w różnych miastach w całej Polsce i o funkcjonowaniu Kościoła domowego. Najbliższe miesiące, z przewidzianym dla „lokalnych liderów” seminarium w styczniu, powinny przynieść dalsze ustalenia.

Ustalenia są potrzebne. W tej chwili mamy jednak możliwość, żeby uczestniczyć w powstawaniu lokalnego Kościoła, w poszukiwaniu właściwych dla niego form i dróg działania; widzimy go z bliska w momencie, gdy jest szczególnie „plastyczny”, nieoszlifowany, a jednocześnie wyjątkowo wrażliwy – podatny na najdrobniejsze nawet problemy logistyczne, zniechęcenie, zmęczenie, poczucie bezradności. Tym niemniej uczestniczenie w powstawaniu PWE jest doświadczeniem unikalnym (nawet jeśli na spotkaniach takich jak to w Puławach widzimy się tylko w kilkanaście osób) – bo uświadamia, przynajmniej niżej podpisanemu, konieczność zaangażowania. Nie da się po prostu „przystąpić” do Kościoła, trzeba się do niego włączyć.

Takie spostrzeżenie, po pierwsze, idzie pod prąd wielu anegdotom o „episkopalnej mentalności”, o anglikanach przesadnie zdystansowanych wobec własnej tożsamości (jak zażartował biskup Whalon – prawdziwy anglikanin nigdy nie siada w pierwszym rzędzie). Po drugie – uświadamia nam historyczny i materialny wymiar „pracy duchowej”, w której jedynym stałym przewodnikiem jest Duch Święty. Przede wszystkim jednak, przynajmniej właśnie dla mnie, zmusza do zweryfikowania własnych motywacji, dla których wybiera się ten czy inny Kościół. Trudno ukrywać, że na polskim gruncie do TEC przyciąga szczególnie to, co niektórzy nazywają jego „profetycznym” charakterem – odwaga w głoszeniu Ewangelii w sposób radykalnie otwarty i inkluzywny, przekładająca się w praktyce na szereg progresywnych postulatów społecznych. Jedni mówią o „alternatywnym katolicyzmie”, inni, ironizując, o „katolicyzmie z ludzką twarzą”; niezależnie od tego, czy widzimy to jako uproszczenie, w Polsce „silną stroną” episkopalnej duchowości przez długi czas będzie to, co TEC w prosty sposób odróżnia od rzymskokatolickiego mainstreamu: dowartościowanie roli kobiet, tolerancja dla homoseksualistów, inny sposób mówienia o prawach reprodukcyjnych, o demokracji w Kościele – i tak dalej. Trudno udawać, że jest inaczej. Gdy sam po raz pierwszy przyznałem otwarcie, że chcę zostać wiernym TEC, w pewnym sensie motywowała mnie chęć „podpisania się” pod szeregiem postulatów – zamanifestowania określonego światopoglądu.

Mamy do czynienia z pewnym rozdarciem, które znalazło wyraz w dwóch obrazach z homilii bp. Whalona w Puławach. Wyławiam je z pobocznych wątków wypowiedzi biskupa – nie chcę ani nie jestem w stanie zrekonstruować centralnego wywodu.

Z jednej strony – PWE, jak zapewne każdy nowopowstający Kościół lokalny, raz po raz przywodzi nam na myśl obrazy, które kojarzymy z „Kościołem pierwotnym” (czy taki kiedykolwiek istniał historycznie – to inna sprawa). To Kościół, którego doświadczenia wyraża List do Filemona i omawiana w nim historia Onezyma – historia, w której Paweł przynajmniej dwa razy łamie coś, co nazwalibyśmy społeczną konwencją. Po pierwsze, każąc Filemonowi przyjąć do siebie zbiegłego niewolnika; po drugie, w zasadzie nie tyle każąc to zrobić Filemonowi, co prosząc go, odwołując się do wspólnoty chrześcijańskiej wiary. To Kościół, w którym wszystko wymaga osobistego zaangażowania, w którym nic jeszcze nie jest na dobre ustalone. Myślę, że ten Kościół miał na myśli bp Whalon, gdy obiecywał, że razem ze Wspólnotą będzie szukał właściwych dla nas sposobów działania i formowania PWE.

Z drugiej strony, Kościół Episkopalny może się jawić jako szpital – jednak nie w tym sensie, w jakim papież Franciszek mówił niedawno o „szpitalu polowym” – raczej jako miejsce, w którym zranieni wierni innych wyznań przebywają, póki nie wyleczą swoich ran, by potem wrócić do Kościołów, z których przybyli. Do takiego Kościoła przychodzi się jako do gotowej, opiekuńczej struktury.

Wydaje mi się, że te dwa obrazy określają różnicę między „włączeniem się” a „przystąpieniem” do Kościoła. Pierwsze jest wzorem, ideałem, do którego realizacji warto dążyć, drugie – czymś, czego przynajmniej dziś zapewne nie da się zupełnie wyeliminować. Na polskim, konserwatywnym gruncie zaangażowanie się w Kościół otwarty, tolerancyjny i radykalnie inkluzywny zawsze będzie manifestacją polityczną: „przystąpieniem”, „przepisaniem się”, „poparciem” jakiegoś sposobu myślenia czy dyskutowania. Rzecz w tym, żeby znaleźć równowagę, żeby również tutaj szukać osławionej anglikańskiej via media.

Jako Polska Wspólnota Episkopalna (i to najistotniejsze dla mnie doświadczenie, które wyniosłem z Puław) naraz „dołączamy” do stabilnego, rozwiniętego Kościoła, który nas w jakimś sensie przyciąga i przygarnia – i „włączamy się” w budowę Kościoła lokalnego, w którym nic nie jest ustalone, a wszystko wymaga zaangażowania. To koresponduje chyba z fragmentem Ewangelii, o którym dyskutowaliśmy podczas rekolekcji (Mt 15;21-28). Jezus spotyka kobietę kananejską – Syrofenicjankę – która  prosi o uzdrowienie opętanej córki. On odpowiada, że Jego działalność skierowana jest wyłącznie do „owiec, które poginęły z domu Izraela” – ale ona przekonuje Go w końcu, by spełnił jej prośbę. Interpretacja, którą zaproponował do rozważań Jarek Kubacki, opiera się na uznaniu możliwości, że Jezus w ciągu swojego życia pogłębiał rozumienie zbawczej misji powierzonej Mu przez Ojca. W tym kontekście znajdujemy prostą analogię między spotkaniem z Syrofenicjanką a powstawaniem Kościoła lokalnego i naszej Wspólnoty: powołanie nie tylko „odkrywamy”, ale włączamy się w nie, wynajdując, tworząc i przekształcając formułę naszych działań. Innymi słowy, zmiany są nieuchronną konsekwencją odkrywania wspólnotowego i jednostkowego powołania. Kościół powstaje nie „dzięki” tym zmianom, na końcu jakiegoś trudnego procesu – jako nagroda – ale istnieje w samym tym procesie.

Podczas ostatnich organizacyjnych rozmów w Puławach – z udziałem wszystkich uczestników i bp. Whalona – obecne problemy Wspólnoty dało się określić za pomocą dość czytelnych opozycji: determinacji i powściągliwości, chęci do bycia Kościołem „już” i świadomości, jak wiele fundamentalnych problemów  (choćby możliwość regularnego celebrowania Eucharystii) zostało jeszcze do rozwiązania. Tym, czego chyba potrzeba nam szczególnie, jest równowaga: uznanie, że istnieje Kościół, którego częścią chcemy być (w szerszej perspektywie to, oczywiście, Kościół powszechny, w węższej zaś Episkopalny), ale przy jednoczesnym zrozumieniu, że jesteśmy Kościołem poprzez samo budowanie Kościoła. I gdybym mógł przeskoczyć obecny etap tej budowy i pewnej „prowizoryczności” po to, by mieć w okolicy parafię, w której co niedzielę odbywa się nabożeństwo eucharystyczne – nigdy bym się na to nie zdecydował. Duch Święty odnajduje się chyba wyjątkowo dobrze w improwizacji.1391806_622939711062304_1218426279_n

Paweł Kaczmarski – krytyk literacki, mieszka we Wrocławiu. Współpracuje w różnym charakterze z miesięcznikiem „Odra”, magazynem „Rita Baum” i czasopismem naukowym „Praktyka Teoretyczna”.



Spotkanie modlitewne 6 października w Poznaniu

W niedzielę 6 października o godz. 16 (zwróćcie uwagę zarówno na zmieniony dzień tygodnia jak i godzinę rozpoczęcia!) odbędzie się kolejne spotkanie modlitewne Polskiej Wspólnoty Episkopalnej w Poznaniu. Rozpoczniemy je, jak poprzednim razem, Modlitwą Wieczorną, następnie będzie czas na spotkanie przy jak zwykle suto zastawionym stole. Serdecznie zapraszamy wszystkich chcących się z nami pomodlić i porozmawiać. Zgłoszenia i pytania proszę kierować pod adresem: dstp.blog@gmail.com bądź bezpośrednio do organizatora, Patryka Jakubowskiego: pjakubowski1906@gmail.com, tel. 883 94 1990. Mile widziany jest naprawdę każdy, ale ze względu na to, że modlitwa odbywa się w mieszkaniu prywatnym, nie chcemy do wiadomości publicznej podawać dokładnego adresu. Otrzymacie go po zgłoszeniu.



Spotkanie modlitewne w Warszawie

For English, go to this page. 

W sobotę 5 października odbędzie się kolejne spotkanie Modlitewne Polskiej Wspólnoty Episkopalnej w Warszawie, w Domu Parafialnym Kościoła Ewangelicko-Reformowanego przy al.220px-POL_Warsaw_AlSoli76b Solidarności 76a o godz. 18. Dzięki uprzejmości Kolegium Parafialnego spotkania te będą odbywać się w tym miejscu regularnie w każdą pierwszą sobotę miesiąca.

Każde ze spotkań rozpoczynać się będzie Modlitwą Wieczorną według anglikańskiego Modlitewnika Powszechnego z 1979 r., z krótkim rozważaniem inspirowanym czytaniami na dany dzień. Następnie będzie czas na rozmowę przy kawie i herbacie.

Serdecznie zapraszamy WSZYSTKICH zainteresowanych anglikanizmem/episkopalianizmem, a także po prostu każdego, kto chce się wspólnie z nami pomodlić, poznać nowych ludzi, spędzić czas w miły i inspirujący sposób.



Episkopalny kaznodzieja na mariawickiej mszy…

…, a wszystko to w ewangelickim kościele przy ul. Grodzkiej w Krakowie. Do udziału w400782_254612341274717_1045551232_n tym ekumenicznym wydarzeniu zapraszają wspólnie Polska Wspólnota Episkopalna oraz krakowska wspólnota mariawitów.

W najbliższą niedzielę o godz. 14 na Mszy Św., która, jak co tydzień, sprawowana jest przez krakowskich mariawitów w kościele św. Marcina, posługę Słowa sprawował będzie gość ze Stanów Zjednoczonych. Br. Robert Sevensky jest przeorem episkopalnej wspólnoty benedyktyńskiej w Nowym Jorku, należącej do Zakonu Św. Krzyża. Zakon Św. Krzyża jest międzynarodową anglikańską wspólnotą zakonną reguły św. Benedykta. Została ona założona w 1884 r. przez ks. Jamesa Otisa Sargentahcpreacher Huntingtona. Jego członkowie składają potrójne śluby posłuszeństwa, stałości miejsca i przyjęcia zakonnego sposobu życia. Poza tym zachęca się ich do rozwijania własnych form służby w ramach monastycznego powołania. Również osoby świeckie oraz duchowieństwo diecezjalne może brać udział w życiu zakonu poprzez członkostwo stowarzyszone. Członkowie stowarzyszeni „chcą kochać Boga i służyć Mu przez związek z (anglikańskim) Zakonem Św. Krzyża, przyjmując w życiu benedyktyńskie zasady, na których mnisi opierają swoje życie wspólnotowe”.

Br. Robert był przez kilka dni gościem Opactwa oo. Benedyktynów w podkrakowskim Tyńcu, gdzie brał udział w Zakonnym Kongresie Ekumenicznym.



Program rekolekcji „Poszerzyć horyzonty”
w dn. 6-8 września w Puławach

Tekst wprowadzający do tematyki rekolekcji możecie przeczytać tutaj. Serdecznie wszystkich zapraszamy!

Piątek

18:00
Przyjazdy, powitanie i rozlokowanie uczestników, zapoznanie się, luźne rozmowy (gdy zbierze się większa grupa, zostanie podana kolacja).

22:00
Kompleta

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Puławach, gdzie odbędą się rekolekcje

8:30
Modlitwa Poranna

9:00
Śniadanie

10:00
„Do kogo zostałem posłany/zostałam posłana?”

Rozmowa zainspirowana opowieścią o spotkaniu Jezusa z Syrofenicjanką (Mt 15:21-28). Uczestnicy dzielą się na dwu-/trzyosobowe grupy, w których będą rozmawiać o tym, co dla nich oznacza być powołanym/posłanym, powołaną/posłaną; w jaki sposób zmieniał się lub zmienia horyzont ich powołania, ich wiary, ich duchowości. Jedna z grup będzie grupą anglojęzyczną.

12:00
Modlitwa Południowa

12:30
„Do kogo zostaliśmy posłani?”

W marcu ubiegłego roku, na konferencji „Przybliżamy Kościół Episkopalny w Krakowie”, Jarek i Łukasz wygłosili wprowadzenie pt. Czy powstanie episkopalnej wspólnoty w Polsce może być odpowiedzią na potrzeby polskich chrześcijan? Pół roku później, na rekolekcjach w Poznaniu, podjęliśmy decyzję o powstaniu Polskiej Wspólnoty Episkopalnej i rozpoczęciu stałych nabożeństw w Krakowie. Jak widzimy nasze wspólne powołanie jako wspólnoty z perspektywy roku? Czego od niej oczekujemy, jakie są nasze marzenia, wizje i nadzieje? Jak mają się one do Wizji 2012 Konwokacji Kościołów Episkopalnych w Europie? Jak rozszerzać horyzont naszych działań?

W tej rozmowie nie chodzi o konkretne rozwiązania. Nie będziemy jeszcze mówili o sprawach organizacyjnych, nie poruszymy problemów finansowych. Chcemy natomiast wspólnie pomarzyć. Rozmowa będzie więc miała charakter „burzy mózgów”, w której obowiązywać będzie tylko jedna zasada: mierz siły na zamiary, nie zamiary podług sił.

14:00
Obiad

15:00
Czas do indywidualnego wykorzystania z możliwością odbycia osobistej rozmowy/spowiedzi. Również biskup Whalon będzie w tym czasie do Waszej dyspozycji. Jeśli język stanowiłby problem, będziemy służyć pomocą translatorską.

17:00
Modlitwa Wieczorna

17:45
„Polska Wspólnota Episkopalna: plany na przyszłość, cz. I”

DSC_0888

Na poprzednich rekolekcjach w Krakowie

W tej rozmowie chcielibyśmy skonkretyzować to, co zostanie wyrażone w poprzedniej rozmowie. Poruszymy również sprawy związane z organizacją i finansowaniem Wspólnoty. Ponieważ sądzimy, że temat może wymagać więcej uwagi, podzieliliśmy tę rozmowę na dwie części.

19:00
Kolacja

20:00
„Polska Wspólnota Episkopalna: plany na przyszłość, cz. II”

22:00
Kompleta

Niedziela

8:30
Modlitwa Poranna

9:00
Śniadanie

10:00
Przygotowujemy salę na nabożeństwo.

11:00
Eucharystia.

12:45
Po Eucharystii tradycyjnie już zbieramy się na ostatnie spotkanie przed obiadem i pożegnaniem po to, by dokonać ewaluacji razem spędzonego czasu.

14:00
Obiad i zakończenie rekolekcji.



Wrześniowe rekolekcje Polskiej Wspólnoty Episkopalnej
„Poszerzyć horyzonty”

W dniach 6-8 września odbędą się pod hasłem „Poszerzyć horyzonty” kolejne rekolekcje Polskiej Wspólnoty Episkopalnej. Tym razem spotykamy się w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Puławach przy ul. Włostowickiej 27 (zobacz na mapie).

Nasi przyjaciele z Holandii, którzy odwiedzili nas ostatnio na Eucharystii w Krakowie, nie mogli opanować zdziwienia, przekraczając kilka dni wcześniej granicę niemiecko-polską,baner-wrzesniowych-rekolekc jak było to łatwe: żadnych kontroli. Oczywiście, doskonale wiedzieli, że Polska już od dawna należy do Strefy Schengen jednak obraz niemożliwej nieraz do przekroczenia granicy sprzed wielu lat wciąż trwał w ich pamięci. Ich horyzont wciąż jeszcze wyznaczały te podziały, które wielu uczestników Polskiej Wspólnoty Episkopalnej zna już tylko z opowieści.

To, że, poruszając się po sporej części Europy, nie musimy już okazywać paszportu, oceniamy zwykle pozytywnie. Jednak zanikanie granic nie zawsze ułatwia nam życie. Bo granice wiążą się nie tylko z utrudnieniami; ułatwiają również orientacje, pomagają określić, kim jesteśmy i gdzie się znajdujemy. Dlatego ich brak wywołuje często dyskomfort i bunt. Żyjąc w świecie wyzbywającym się wielu granic i punktów orientacyjnych, niejeden chciałby, by przynajmniej Kościół jasno i wyraźnie zakreślał granice i horyzonty, ustawiał drogowskazy.

Ewangelia, którą będziemy wspólnie czytać w sobotę 7 września, także opowiada o pewnej granicy. Jezus spotyka w niej kobietę innej narodowości, która prosi Go o pomoc. Z Jego słów można jednak wywnioskować, że nie czuje się On powołany do działania poza granicami ludu izraelskiego. Dopiero jej postawa skłania Go do zmiany nastawienia, poszerzenia własnego horyzontu. Anglikański biblista, Tom Wright, kreśli w swoich publikacjach obraz Jezusa Chrystusa, który nie przychodzi na świat ‚gotowy’, ale – jak każdy z nas – stopniowo odkrywa swoje powołanie. Czy jest możliwe, że to spotkanie uświadomiło Mu, iż Jego misja wykracza poza wszelkie granice?

W pewnym sensie nasze rekolekcje można nazwać ‚powołaniowymi’ – jeśli tylko będziemy pamiętać, że ‚powołanie’ nie oznacza jedynie, ani nawet przede wszystkim, powołania kapłańskiego czy zakonnego. Jest to ten cichy, lecz zarazem przejmujący, glos Boga, który każdy może usłyszeć w życiu. Głos, który niczego nie narzuca, nie dyktuje, a jednak nadaje życiu treść i sens. Nie tylko w wymiarze indywidualnym, lecz również wspólnotowym. Dlatego będziemy się wspólnie zastanawiać nad naszym powołaniem i starać razem odkrywać kim/czym jesteśmy i kim/czym mamy się stać – jako ludzie i jako Polska Wspólnota Episkopalna; jaka jest nasza tożsamość, co stanowi horyzont naszych działań, naszego myślenia, naszej wiary i w jaki sposób możemy go maksymalnie poszerzyć.

Zapraszamy każdego, kto chce wziąć w tym udział: modląc się wraz z nami, rozważając Pismo Święte, rozmyślając i rozmawiając, świętując Obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Jak zwykle będzie również czas na indywidualną rozmowę duszpasterską i spowiedź.

Na rekolekcjach obecny będzie ks. Biskup Pierre Whalon oraz, jak zawsze, ks. prof. Konrad Rudnicki.

Zgłoszenia

Zgłoszenia prosimy przesyłać na adres episkopalianie@gmail.com. W odpowiedzi prześlemy dane bankowe z prośbą o wpłatę zaliczki (50 zł). Całkowity koszt pobytu, tj. dwóch noclegów z pełnym wyżywieniem, to 100 zł. Jeżeli jest to dla Was zbyt wysoka cena, zwróćcie się do nas proszę, a postaramy się pomóc.

Do zobaczenia w Puławach!

(Tutaj możecie zobaczyć zdjęcia z m.in. poprzednich rekolekcji)