Ks. prof. K.M.P. Rudnickiego nie ma już wśród nas…

Wczoraj w godzinach rannych odszedł od nas ks. prof. K.M.P. Rudnicki, kapłan mariawita, światowej sławy astronom, kosmolog, metodolog nauk, teolog, uczestnik antyhitlerowskiego ruchu oporu, sprawiedliwy wśród narodów świata – i tak można by wymieniać bez końca. Dla nas jednak po prostu br. Paweł, jeden z nas, związany z Polską Wspólnotą Episkopalną od samego początku. Pozostając nieodmiennie wiernym400782_254612341274717_1045551232_n mariawickiemu Dziełu Wielkiego Miłosierdzia, służąc posługą duszpasterską obydwu mariawickim wspólnotom kościelnym, kierując jako Minister Generalny Ekumenicznym Zgromadzeniem Mariawitów, oddał swoje ostatnie siły tworzeniu polskiego anglikanizmu. Sam widział to jako spłacenie pewnego długu, który zaciągnął w momencie, gdy Kościół Episkopalny przyjął go do grona swoich duchownych, kiedy dwukrotnie przebywał jako pracownik naukowy w Stanach Zjednoczonych. Mówił o tym w wywiadzie sprzed trzech lat:

W czasie czterech lat moich pobytów naukowych w Stanach Zjednoczonych (trzy lata w diecezji los-angeleskiej i jeden rok w diecezji houstońsko-galwestońskiej) pełniłem funkcje pozaetatowego kapłana w trzech parafiach episkopalnych. To była po prostu potrzeba mojej duszy, żeby nie przestawać być kapłanem. W okolicach uczelni, w których pracowałem były tylko parafie kościoła niskiego (low church), choć wolałbym odprawiać w obrządku wysokim (high). Ale nie miałem wyboru. Brałem zezwolenie i skierowanie od mojego biskupa w Płocku i dostawałem certyfikat od właściwego ordynariusza Kościoła Episkopalnego. Kościół Anglikański jest na tyle szeroki doktrynalnie, że się w nim mieściłem bez trudu z moim mariawityzmem.
Źródło: wywiad z br. Pawłem na dstp.rel.pl

W marcu ub. roku poprowadził wspólnie z biskupem Pierrem Whalonem pierwsze nabożeństwo episkopalne w Krakowie. W październiku 2012 r. rozpoczął odprawianie regularnych Eucharystii dla Polskiej Wspólnoty Episkopalnej. Niespełna miesiąc temu obchodziliśmy jeszcze uroczyście w Krakowie pierwszą rocznicę tego wydarzenia. Widzieliśmy, że stawał się coraz słabszy. Towarzysząca nam od pewnego czasu świadomość, że każda prowadzona przez niego Eucharystia, każde spotkanie, każda rozmowa może być ostatnia, powróciła ze zwielokrotnioną siłą, gdy żegnaliśmy się w zakrystii kościoła św. Marcina. Był wyczerpany, a jednak również szczęśliwy, że po wszystkich rozczarowaniach polską rzeczywistością kościelną mógł uczestniczyć w budowie czegoś nowego, co napawa nadzieją. Chociaż więc zdawaliśmy sobie sprawę, że brał na siebie obowiązki przekraczające jego siły, nie mieliśmy serca wyrazić tego, co nakazywał rozsądek… Zachowywaliśmy więc nadzieję, że to jeszcze nie tym razem, że jednak mimo wszystko znów się zobaczymy. Niestety ta nadzieja okazała się złudna. Wczorajszego poranka dotarła do nas wiadomość, której znaczenia ciągle jeszcze chyba nie pojęliśmy do końca. Brat Paweł odszedł, Polska Wspólnota Episkopalna została pozbawiona jedynego kapłana. Wierzymy, że Pan życia i śmierci powitał naszego brata w swojej chwale. Nam jednak tutaj po tej stronie „smugi cienia” przeraźliwie go brakuje.

Wszystkich, którzy wraz z nami chcieliby pożegnać Księdza Profesora i wyrazić wdzięczność za to, kim dla nas był i co zrobił, zapraszamy do udziału w nabożeństwie, które odbędzie się w sobotę 16 listopada o godz. 18 przy ul. św. Filipa 23.

Jedna myśl nt. „Ks. prof. K.M.P. Rudnickiego nie ma już wśród nas…

  1. Brat Paweł, po prostu. Będzie mi Go bardzo brakowało :'( ale mam ufność w Panu że ogląda nas z domu Ojca :)
    Na zawsze w naszych sercach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>