FAQ

Poniżej znajdziecie krótkie odpowiedzi na najczęściej zadawane nam w rozmowach pytania dotyczące anglikanizmu i Kościoła episkopalnego (kliknijcie na pytanie, aby zobaczyć odpowiedź). Jeśli nie znaleźliście tu informacji, która Was interesuje, skontaktujcie się z nami (episkopalianie@gmail.com) i przyślijcie swoje pytanie lub napiszcie je na forum. Postaramy się znaleźć na nie odpowiedź.

Here we posted aswers to questions about Anglicanism/The Episcopal Church which we were asked most often. We would like to apologize that this section will be entierly in Polish as it is directed to our Polish speaking readers. Of course, if someone would like to translate it into English, we will be very grateful.

1. Czy anglikanie powstali wskutek tego, że Henryk VIII chciał się rozwieść?

Najkrótsza odpowiedź brzmi: „nie” – wbrew temu, co się często twierdzi. W tym zdaniu właściwie wszystko jest niezgodne z prawdą. Po pierwsze samo określenie „anglikanie” jest w użyciu dopiero od XIX w. za sprawą Johna Henry’ego Newmana. Po drugie, Kościół Anglii, od którego wywodzi się Wspólnota Anglikańska, nie powstał za sprawą Henryka VIII. Początki brytyjskiego chrześcijaństwa datują się na II-III w. n.e. i są owiane legendami. Stolica (arcy-)biskupia Canterbury powstała w 597 r. Co więc wydarzyło się w czasach Henryka VIII? Lokalny Kościół katolicki w Anglii, zwany od czasów średniowiecznych Ecclesia Anglicana, zerwał więzy podległości Rzymowi, nie zmieniając przy tym niczego w swoim nauczaniu ani większości praktyk religijnych (zmiany w duchu reformacji nastąpiły dopiero później). I wreszcie: Henrykowi VIII nie chodziło o rozwód, lecz o kościelne unieważnienie małżeństwa, do czego istniały podstawy prawne, ponieważ Katarzyna Aragońska była wdową po jego bracie i właściwie, gdyby nie specjalne zezwolenie papieskie, nigdy nie mógłby jej poślubić (co nie zmienia faktu, że jego postawa w kwestii małżeństwa moralnie jest niemożliwa do obrony. Ale również papież nie tyle ujmował się za „świętością więzów małżeńskich”, co realizował po prostu politykę hiszpańskich habsburgów, od których był całkowicie uzależniony politycznie). Więcej na temat historii i tożsamości anglikanizmu znajdziecie w tekście prof. Daniela Joslyna-Siemiatkoskiego (po polsku).

2. Czy Królowa brytyjska jest głową Kościoła anglikańskiego?

W rozumieniu anglikanów głową Kościoła jest Jezus Chrystus. Nie ma nikogo, kto mógłby nazwać siebie „głową Kościoła anglikańskiego” już tylko z tego powodu, że nie ma jednego Kościoła anglikańskiego, lecz 38 autokefalicznych Kościołów. Jednym z nich – najstarszym – jest Kościół Anglii. Królowa brytyjska jest jego „najwyższym zarządcą” (ang. „Supreme Governor”) – tak brzmi jej oficjalny tytuł. Henryk VIII rzeczywiście nosił tytuł „Supreme Head”, czyli najwyższej głowy Kościoła, dlatego że naśladował tytulaturę papieską. Jego następcy nie noszą już jednak tego tytułu. Należy podkreślić, że rola brytyjskiego monarchy ogranicza się jedynie do Kościoła Anglii. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

3. Jaka jest różnica między Kościołem Anglii a episkopalianami?

Kościół Anglii można nazwać „wspólnotą-matką” wszystkich Kościołów tradycji anglikańskiej. To od niego zaczyna się historia anglikanizmu jako odrębnej rodziny wyznaniowej. Jednakże Wspólnota Anglikańska liczy sobie 38 Kościołów (zwanych często prowincjami), które z kolei liczą sobie około 85 milionów wiernych. Każdy z nich jest autokefaliczny, tzn. podlega własnemu kierownictwu. Kościół episkopalny jest jednym z nich. Wraz z jego powstaniem w Stanach Zjednoczonych (w 1783 r. wyświecono na biskupa pierwszego amerykańskiego duchownego, Samuela Seabury’go) zostaje postawiony pierwszy krok w kierunku powstania Wspólnoty Anglikańskiej rozumianej właśnie jako wspólnota autokefalicznych Kościołów. Kościoły anglikańskie łączy wspólna doktryna, podobna liturgia oraz to, że wszystkie znajdują się w komunii ze stolicą arcybiskupią Canterbury, ale jest między nimi też wiele różnic dotyczących lokalnej tradycji, kwestii dyscyplinarnych, moralnych i obyczajowych. Arcybiskup Canterbury, Prymas Całej Anglii, jest jednocześnie honorowym zwierzchnikiem Wspólnoty i jednym z „instrumentów” jej jedności. Jego zwierzchnictwo ma jednak charakter wyłącznie duchowy. Poza terenem swej archidiecezji nie posiada on żadnej władzy jurysdykcyjnej (co odróżnia go np. od biskupa Rzymu). Więcej na ten temat znajdziecie w tekście prof. Dana Joslyna-Siemiatkoskiego.

Nazwę „episkopalny” nosi poza tym jeszcze jeden Kościół Wspólnoty Anglikańskiej, Szkocki Kościół Episkopalny. Jego początki sięgają 1689 r., gdy na dobre rozeszły się drogi zwolenników episkopalnego i prezbiteriańskiego ustroju kościelnego. Jednak uważa się on (i trudno odmówić mu do tego prawa) za spadkobiercę najwcześniejszych tradycji chrześcijaństwa w Szkocji, które datują się na VII w. n.e. To właśnie szkoccy biskupi udzielili sakry Samuelowi Seabury’emu.

4. Czy wykształciła się ‚anglikańska szkoła duchowości’?

Odpowiedź, która nasuwa się w pierwszej kolejności, brzmi: „nie”. Anglikanie nigdy nie stawiali sobie za cel wytworzenia żadnej własnej „odrębnej szkoły”. Chcieli, aby ich Kościół skupiał różne typy duchowości. I tak się też stało. Dzisiaj możemy spotkać anglikanów reprezentujących bardzo katolicką duchowość – nawet taką, która przywodzi na myśl tradycjonalistyczne wspólnoty w Kościele rzymskokatolickim, klasyczne protestanckie wzorce duchowości, duchowość ewangelikalną i inne. Z drugiej strony jednak bez wątpienia wykształciły się na przestrzeni wieków pewne wyznaczniki duchowości anglikańskiej. Najważniejszym z nich jest znaczenie jakie anglikanie przywiązują do faktu wcielenia (ang. „incarnation”). Dla anglikanina dzieło zbawienia i naprawy świata nie koncentruje się jedynie na krzyżu Chrystusa, ale obejmuje całe Jego człowieczeństwo. „Słowo stało się ciałem”, Bóg stał się człowiekiem, podkreślając przez to jak droga i bliska jest mu ludzka, ziemska, materialna rzeczywistość. Dlatego anglikanie reprezentują wobec tej rzeczywistości postawę, którą cechuje otwartość i optymizm. Zasadniczo obca jest im duchowość rozumiana jako ucieczka: od świata, tego, co materialne, cielesne, jak również podejście, w ramach którego podkreśla się wyłącznie grzeszność ludzkiej natury i ułomność materialnej rzeczywistości. Więcej na temat duchowości anglikańskiej znajdziecie w działach Anglikanizm/episkopalianizm oraz Duchowość.

5. Czy Kościół Episkopalny wierzy w rzeczywistą obecność Ciała i Krwi Chrystusa pod postacią chleba i wina?

Na to pytanie chcielibyśmy odpowiedzieć fragmentem kazania, którego autorem jest ks. dr Gregory S. Neal, pastor metodystyczny. Naszym zdaniem świetnie ujmuje on istotę anglikańskiego podejścia do kwestii realnej obecności Chrystusa w sakramencie Eucharystii. Całość kazania znajdziecie tutaj.

Nie pojmujemy metody ani mechanizmu, za pomocą których Jezus jest rzeczywiście obecny w chlebie i winie, ale wierzymy jednak w to, ponieważ doświadczamy tego, gdy przystępujemy do Stołu Pańskiego… Jezus jest rzeczywiście tutaj, jest rzeczywiście obecny i, gdy jemy i pijemy z wiarą, Jezus jest w naszym życiu wciąż na nowo, karmiąc nas, wzmacniając nas, czyniąc nas zdatnymi do misji i posługiwania, przemieniając nas w swoje ręce i swoje nogi, swoje oczy, uszy i usta, abyśmy mogli pójść i głosić Dobrą Nowinę Jezusa słowem i czynem połamanemu i cierpiącemu światu. Nie rozumiemy tego. Nie możemy tego pojąć. Jednak z doświadczenia, z Pisma i z tradycji Kościoła wiemy, że to prawda. Wiemy, że przy Stole Pańskim, w tajemniczy sposób, którego nie możemy pojąć, Jezus jest obecny, rzeczywiście i prawdziwie, wśród nas.

Artykuły o Religii (anglikański Artykuł XXVIII; metodystystyczny Artykuł XVIII) mówią, że, gdy spożywamy chleb i pijemy z kielicha, w sposób nadprzyrodzony i duchowy jemy i pijemy ciało i krew Pana. A sam Jezus mowi coś o tym tutaj, w 6 rozdziale Ewangelii św. Jana, werset 63:

Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. (Jan 6:63)

Rzeczywista obecność nie zależy od naszego zrozumienia, ani nie chodzi w niej o odrażającą fizyczność; chodzi w niej raczej o Ducha. Rzeczywista obecność Jezusa jest dziełem Ducha Świętego; chodzi w niej o rzeczy duchowe i to w duchowy sposób, gdy jemy i pijemy, Jezus staje się rzeczywiście dla nas obecny. Nie jest to symbol. Nie jest to transsygnifikacja. To nie jest symboliczny czy metaforyczny akt. Jest to akt duchowy, w którym możemy jeść i pić, przez wiare, a Jezus Chrystus rodzi się na nowo w naszych sercach.

Gdy przystępujemy do Stołu Pańskiego, jestesmy karmieni Jego łaską, wzmacniani Jego miłością, uzdatniani przez Jego obecność do bycia ciałem Chrystua dla połamanego i cierpiącego świata. Mówimy to w modlitwie konsekracyjnej.

6. Czy sposób modlitwy w Kościele Episkopalnym jest sformalizowany, przebiega według reguł zapisanych w modlitewniku? Czy codzienne praktykowanie wiary może opierać się na osobistym dialogu z Bogiem, rozważaniach, medytacji?

Modlitewnik Powszechny (Book of Common Prayer) jest bez wątpienia niezastąpioną podstawą życia modlitewnego w anglikanizmie. Dla anglikanów/episkopalian jest istotne, aby formy liturgiczne, których używają, były „autoryzowane” przez Kościół. To daje im poczucie jedności ponad podziałami. Z drugiej strony, gdy czytamy Modlitewnik, a przede wszystkim posługujemy się nim w tym celu, w jakim powstał, tzn. w modlitwie, bez trudu zauważymy, że pozostawia on dużą przestrzeń dla własnej inwencji każdego, kto po niego sięga. W kościołach anglikańskich odbywają się nabożeństwa prawie niczym nie różniące się od nabożeństw w Kościele rzymskokatolickim, jak również takie, które z trudem można byłoby odróżnić od nabożeństw ewangelickich. Co ciekawe jednak, i jedne i drugie odbywają się według Modlitewnika Powszechnego. Poza tym zarówno każdy anglikanin indywidualnie, jak i wspólnoty parafialne i inne, mają rzecz jasna możliwość rozwijania własnych form pobożności. Modlitewnik ma pomagać, podpowiadać, inspirować, natomiast nigdy nie powinien się stać hamulcem dla rozwijania tego, co własne, ani ograniczać indywidualnej ekspresji duchowej.

7. Czy odbywają się modlitwy za wstawiennictwem świętych tak jak to ma miejsce w Kościele Katolickim?

Po zerwaniu więzi z Rzymem początkowo w Kościele Anglii zachowano prawie wszystkie formy katolickiej pobożności, a więc również modlitwę za pośrednictwem świętych. Henryk VIII nie życzył sobie właściwie zmian w Kościele w duchu protestanckiej reformacji. Te zmiany nastąpiły jednak i tak – po jego śmierci. Jak to częściej bywa, wówczas „wahadło” przechyliło się w drugą stronę. Zaczęto wprowadzać protestanckie reformy i zlikwidowano właściwie wszelkie przejawy kultu świętych. Świętych wspominano, ale nie modlono się za ich pośrednictwem. W XIX w. pojawia się w anglikanizmie Ruch Oksfordzki, który dąży do odnowienia przedreformacyjnych tradycji Kościoła. W wywodzących się z niego środowiskach anglokatolickich (tych środowiskach anglikańskich, które postrzegają anglikanizm nie jako przejaw protestantyzmu, lecz jako kontynuację przedreformacyjnego Kościoła katolickiego) powróciła również modlitwa o wstawiennictwo świetych, podobnie jak inne formy katolickiej pobożności. Obecnie można spotkać anglikanów, którzy kontynuują tę tradycję, ale również takich, których nic z nią nie łączy. Istotne jest to, że modlitwa za pośrednictwem świętych nie jest traktowana w Kościołach anglikańskich jako obowiązek, natomiast nikt jej również nie zabrania.

8. Jak episkopalianie zapatrują się na kwestię gościnności eucharystycznej i interkomuni z innymi Kościołami?

Do Sakramentu Komunii Świętej w Kościele episkopalnym może przystąpić każdy ochrzczony niezależnie od tego, do jakiej należy denominacji. Oczywiście dotyczy to również członków tych wspólnot chrześcijańskich, z którymi Kościół episkopalny dotychczas nie nawiązał interkomuni. Poza tym jednak z szeregiem Kościołów interkomunia lub tzw. pełna komunia (co stanowi jeszcze bardziej pogłębioną formę wspólnoty) została nawiązania. Należą do nich m.in. Koscioły starokatolickie należące do Unii Utrechckiej, Ewangelicko-Luterański Kościół w Ameryce (ELCA), Jednota Braci Morawskich oraz oczywiście wszystkie Kościoły należące do Wspólnoty Anglikańskiej. Pełną listę Kościołów znajdujących się w interkomunii/pełnej komunii z Kościołem episkopalnym znajdziecie tutaj.

9. Jak wygląda spowiedź?

W Kościele episkopalnym praktykowana jest zarówno spowiedź powszechna jak i indywidualna. Ta pierwsza jest integralną częścią każdego nabożeństwa komunijnego a także może być sprawowana w czasie modlitwy porannej, wieczornej oraz komplety odmawianych według Modlitewnika Powszechnego. Jeżeli nabożeństwo/modlitwę prowadzi kapłan lub biskup (co w wypadku nabożeństwa komunijnego jest regułą) udziela on zgromadzonym rozgrzeszenia. Jeżeli jest ono prowadzone przez diakona, lektora lub osobę świecką, modli się on/ona o odpuszczenie grzechów. Poza tym każdy może zwrócić się do duszpasterza z prośbą o spowiedź indywidualną/uszną i na pewno nie spotka się z odmową. Nie ma jednak obowiązku takiej spowiedzi. Dalsze refleksje na ten temat znajdziecie tutaj.

10. Jaka jest rola urzędu biskupa w Kościele Episkopalnym?

W Modlitewniku Powszechnym czytamy (str. 517):

Biskup w świętym Kościele Bożym jest powołany do jedności z apostołami w głoszeniu zmartwychwstania Chrystusowego i wyjaśnianiu Ewangelii oraz do składania świadectwa o suwerenności Chrystusa jako Pana Panów i Króla Królów. Jesteś powołany, aby bronić wiary, jedności i dyscypliny Kościoła; aby celebrować sakramenty Nowego Przymierza i udzielać ich; aby wyświecać kapłanów i diakonów oraz brać udział w świeceniach biskupów; oraz aby we wszystkich rzeczach być wiernym pasterzem i zdrowym przykładem dla całego stada Chrystusowego. Wraz z innymi biskupami będziesz brał udział w przewodzeniu Kościołowi na całym świecie. Twym dziedzictwem jest wiara patriarchów, proroków, apostołów i męczenników oraz tych z każdego pokolenia, którzy spoglądali ku Bogu w nadziei. Twoją radością będzie naśladować Tego, który przyszedł nie aby mu służono, lecz by służyć i dać swe życie w okup za wielu.

Te słowa, pochodzące z formularza święceń biskupich w Kościele episkopalnym, wyrażają najistotniejsze elementy biskupiej posługi oraz znaczenie, jakie anglikanie/episkopalianie przywiązują do niej. Jednocześnie należy też zaznaczyć, że, wbrew swojej nazwie (która dosłownie oznacza tyle co „Kościół biskupów”), Kościół episkopalny jest bodaj najmniej „biskupim” z Kościołów anglikańskich. Prerogatywy biskupów Kościoła episkopalnego podlegają ścisłym ograniczeniom, zaś na sposób zarządzania nim duży wpływ wywarły demokratyczne tradycje Stanów Zjednoczonych. Nieco więcej na temat urzędu biskupiego znajdziecie tutaj.

11. W jakiej relacji znajduje się Polska Wspólnota Episkopalna do istniejącej już kapelanii Kościoła Anglii w Warszawie?

Obecność anglikańska w Polsce datuje się od XVII w. Przez ostatnie pół wieku ograniczała się ona tylko do istnienia placówki duszpasterskiej Kościoła Anglii w Warszawie. Jeżeli Polska Wspólnota Episkopalna okrzepnie i zajmie stałe miejsce na religijnej mapie Polski, sytuacja ta ulegnie zmianie. Dlaczego funkcjonujemy obok siebie? Europa kontynentalna nie jest „terenem kanonicznym” ani Kościoła Anglii ani Kościoła episkopalnego. Obok siebie istnieją tu Diecezja Gibraltaru w Europie, należąca do Kościoła Anglii, i Konwokacja Kościołów Episkopalnych w Europie. To analogiczne do sytuacji panującej wśród Kościołów prawosławnych – na Zachodzie, w Europie czy Ameryce, funkcjonuje wiele jurysdykcji: rosyjska, grecka, patriarchatu ekumenicznego, serbska, rumuńska, itd. Każda stawia sobie trochę inne cele: jedna jest bardziej otwarta na misję, druga służy bardziej swojej wspólnocie. Podobnie jest z nami. Kościół Anglii skupia się na służbie osobom anglojęzycznym, którzy przebywają w Polsce, albo pasjonatom, którzy chcą uczestniczyć w anglojęzycznym życiu liturgicznym. Nie wykazuje zainteresowania mariażem z lokalną kulturą, tłumaczeniem liturgii, otworzeniem się na lokalny kontekst. Kościół episkopalny chce to zrobić, dlatego w jego ramach istnieje szansa na powstanie polskiej wspólnoty anglikańskiej a nie zagranicznego punktu duszpasterskiego anglojęzycznej wspólnoty kościelnej. To wszystko jednak dzieje się ciągle w ramach anglikanizmu. Biskupi Kościoła Anglii nie patrzą na to obecnie do końca przychylnie, ale wszelkie argumenty przemawiają za całkowitą dopuszczalnością takiego układu i mamy nadzieję współpracować ze sobą, a przynajmniej koegzystować, we wzajemnym szacunku.

Jedna myśl nt. „FAQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>